A jeszcze taki Vivaldi to Ksiądz był, który w trakcie mszy wybiegał do zakrystii aby zapisać nuty, które mu 'przyszły do głowy'...
A jeszcze taki Vivaldi to Ksiądz był, który w trakcie mszy wybiegał do zakrystii aby zapisać nuty, które mu 'przyszły do głowy'...